Temat: Rotting Christ Aealo
No i co? Mnie sie nie chce gadac za bardzo bo generalnie nie bardzo wiem co powiedzieć. ten zespół ilekroc wyda album to powoduje u mnie systematyczne opady szczeny. Nowy album nie rozwala nie urywa dupy ani nic w tym stylu. To nie sa odpowiednie okreslenia. Ja osobiście doznaje jakiegoś perwersyjnego uniesienia jak tego słucham. Ta płyta jest po prostu perfekcyjna. Czad klimat melodia epickość najlepsze wokale w historii więcej chórów i innych przeszkadzajek niż zwykle. No po prostu podróż w jakies dziwne rejony świadomości. Nie wiem może to jakieś moje zboczenie, może jestem zbyt stronniczy może sentyment ale w sumie gówno mnie to obchodzi:P Jaram sie jak sie dawno nie jaralem:D A myslałem że nowe Immolation będzie niepokonane...


