Temat: Czy wróżymy przyszłość Autopsy?

Nie wiem, kto jeszcze wychował się na Autopsy, ale dla mnie takie płytki jak "Acts of unspeakable", czy "Mental funeral" były niedoścignionym geniuszem i podstawą gatunku. Chris Reifert po kilku latach grania w Abscess (które dla mnie jest niestety cieniem dawnego fenomenu Autopsy) postanowił znów wziąć się za granie pod starym szyldem. Nie wiem, czy można po raz drugi zrobić coś tak nikczemnego i obleśnego jak "Mental funeral", ale cieszę się z pomysłu reaktywacji legendy. Swojego czasu nikt nie grał tak perwersyjnej, chorej i mrocznej muzy, ale czasy się zmieniły (od tego czasu polecieliśmy na księżyc i sklonowaliśmy owcę).

Ktoś jeszcze zauważył nową epkę Autopsy (do pobrania w dziale download)?

2

Odp: Czy wróżymy przyszłość Autopsy?

Nie znam Autopsy. Z reaktywacjami jest różnie, wszystko zależy od nastawienia muzyków. Czy wracają tylko po to by wycisnąć jeszcze trochę kasy z fanów czy wracają bo brakuje im wspólnego grania i nagrywają na luzie nowy materiał. To moża natychmiast wyczuć. Po nowe wydawnictwa reatywowanych kapel zawsze sięgałem z pewną rezerwą. W ostanich latach najwieksze pozytywne wrażenie zrobiła na mnie reaktywacja Candlemass w 2005 roku.

http://ruun.pl/grafika/userbar-new2.png
Ad maiorem Slavorum gloriam attera omnia, quae sunt Americana.
last.fmruun's metal collection

3

Odp: Czy wróżymy przyszłość Autopsy?

Candlemass "Candlemass" to miód. Najnowsza "Death Magic Doom" też niczego sobie. Ale Reifert nigdy raczej nie wychylił głowy z podziemia. Autopsy jaką legendą by nie było, to raczej kasy na tym zespole nigsy się nie trzepało.
Jak nie znasz to zdecydowanie polecam wymienione przeze mnie płytki....a w zasadzie wszystkie sygnowane logiem Autopsy są bombowe. Ale trzeba być chyba fanem starych, brudnych brzmień.