Temat: Pitbull Terrorist - C.I.A. [ANTYDEPRESANT!!!]
na Pitbull Terrorist natknąłem się, jak to zwykle bywa, przez przypadek.
Cały materiał z EP'ki (White House Tapes), która wyszła pół roku przed premierą, znalazł się na LP (Contraband International Audio), wielkich zmian dostrzec nie można, ale... wróce do muzyki.
C.I.A. jak dla mnie (a przecież normalny nie jestem
) to bezapelacyjnie najlepszy antydepresant z jakim się spotkałem.
Bardzo chwytliwe wszystko, od początku do końca, wszystkie instrumenty i vokal.
Trochę wszystkie utwory podobne do siebie, ale wszystkie chwyty gitarowe krótkie (jest tylko kilka solówek), trochę tak jak w grindcorowych techno powtarzające się przez całą płyte melodie
, perkusja wybijająca rytm w którym jak nie całe ciało, to choć nogę porwie do "tańca".
Vokal, miły dla ucha i naturalnie brzmiący growl, nie lekko zdziwiony byłem kiedy na teledysku ujrzałęm jakąś blodyne na wokalu o naturalnych dla swojej płci kształtach O_o.
to doskonały 25minutowy środek na wszelkie gorsze humory i nastroje, kiedy chce się nakręcić i coś rozpierdolić, albo wyjść do pracy czy szkoły... choć efekt może nie jest długotrwały, ale przecież nikt nie zabrania przesłuchać płyty jeszcze raz i tak wkółko do końca dnia
(ale w tedy to z mózgu może przestać naturalnie funkcjonować)

